O tym, jak dywan pachniał dzieciństwem i jak go spalił żelazkiem

A pokaż ten dywan. Ja chętnie zobaczę. Kupiłem go za 800 zł.

Kurwa, to chyba perski. Turecki. To blisko byłem.

Wiesz, co mi się przypomina? Jak za dzieciaka. Miałem 5 lat i takie dywany były w modzie i tak ładnie pachniały. Ładnie pachnie taki dywan.

Jak zobaczyłem ten dywan w sklepie, to kupiłem. Ile on kosztował? Osiem stów, ale to, chłopie, kurwa, taki dywan to ci starczy, kurwa, już jakbyś nawet i dziadkiem był, nie?

Znaczy ja wiem, bo ja mówię ci, powiem ci kiedyś sytuację... Ja nie chciałem tyle chujstwa kupić, bo ja zakładam, że kupiłbym dywan, bym go postawił na fotelu, bym sobie przejechał nim po fotelu, kurwa, z rok, dwa, i bym zostawił taki...

Ja wiem. Ja miałem za dzieciaka takich dywanów dużo w domu i wytłumaczę ci pewną rzecz. Zostawiłem kiedyś, kurwa, jak byłem dzieciakiem, gówniarzem, śmietnikiem, kurwa, takim pięcioletnim, tylko sobie żelazko włączyłem i zostawiłem w takim dywanie, kurwa, i rozjebałem taki dywan, kurwa. To ci powiem, że kurwa dupa mi do dzisiaj boli, kurwa, jak se przypomnę, no nie?

Ładowanie strony