O tym, jak podrywał tekstem o drodze do serca

Jak to było? Podbijałem do niej i mówiłem:

Ej, kochanie. Zasunęłaś drogę? Ona pytała: jaką drogę? Dokąd? Do twojego serca, bo zgubiłem się w twoich pięknych oczach.

Tak to było. Pozdrawiam.

Ładowanie strony