O tym, jak rodzice dziewczyn go szanowali, jeśli zachowywał się normalnie
Mój przyjacielu, znowu do ciebie. Normalnie się zachowałeś, nie... Wchodzisz... wiesz, o co chodzi. Tylko wszedłeś. Dobry wieczór.
A uwierzcie mi, to oddaję. To oddaję do tego stopnia, że sami rodzice dziewczyn mi czasem proponowali: jest późno, może zostaniesz. Mordo, sami mi to proponowali, bo wiedzieli, że jestem normalny. Ja tu nie mówię o, kurwa, ruchaniu się, tylko, wiesz, no, kurwa, wychodzili z założenia, że, kurwa, jesteś normalny, a nie, kurwa, jakimś głąbem jebanym. Wiesz, o co chodzi? Że to jest oczywiste, że jak zostaniesz na noc czy coś, czy dłużej zostałeś już, bo coś tam, to wiesz, dostałeś dlatego, że, kurwa, jesteś normalny, a nie dlatego, że coś ten, wiesz, o co chodzi. Po prostu to wynikało z tego, że okazałeś szacunek i oni ci ten szacunek też okazali w postaci takiej, że traktowali cię dobrze.
Bo ja znam naprawdę takie przypadki, gdzie zabraniali się, kurwa, moim znajomym czy koleżankom, czy kolegom spotykać, kurwa, czy z dziewczynami, czy z chłopakami, po prostu, bo im nie odpowiadało, że o, ten jest biedny, to nie. To tu, ten mieszka, kurwa, na gorszej dzielnicy jakiejś. Mordo, naprawdę, ludzie byli w chuj uprzedzeni kiedyś do innych. Naprawdę w chuj.
To, co macie teraz, to jest, kurwa... nic. Naprawdę, teraz nie masz już czegoś takiego. Chociaż może jeszcze w bogatych rodzinach niektórych coś takiego masz. Teraz mało co ludzie też zwracają na to, kim jesteś, jak idziesz do kogoś, bo teraz tak naprawdę praktycznie w każdej pracy mniej więcej to samo zarobisz. Ale kiedyś, kurwa, gościu, kiedyś jak na to patrzyli...