O tym, jak na LAN-ie poleciała kosa i wszyscy mieli bekę

W Nasielsku byliśmy na lanie z chłopakami. To jak mój koleżka znajomy zajebał kosę Tazowi albo Neo, albo Taz dostał kosę, Neo albo Taz stoi, kurwa... który to jest, kurwa? Pileś? Pileś wstaje, to ja: a, kurwa, co? A to nic. Tak się to, kurwa... Będziecie chcieli, to zapytajcie Pilesia, kurwa. Czarski, Czarski, jesteś? Czarski wam powie. Czarski był w Nasielsku na tym lanie. Kurwa, śmiechy były.

Ładowanie strony