O tym, jak piekł ziemniaki w przewróconej latarni i przyjechała policja

Ale lubię, lubię takie naprawdę, bo no naprawdę dla mnie smak, kurde, ziemniaków z ogniska to jest smak dzieciństwa.

Mnie za dzieciaka, nie wiem, miałem siedem, osiem lat, nie wiem, z kolegą do klasy chodziłem takim i u nas na osiedlu latarnia była przewalona, no nie? Była przewalona latarnia i żeśmy sobie, kurwa, ognisko w tej latarni przewalonej rozpalili. I ktoś, kurwa, nam policję wezwał, ty. Pamiętam, jak mnie do domu przeprowadzili, kurde, to taki opierdziel dostałem od rodziców, że do dziś pamiętam.

Co, ognisko znaczy ognisko? No, sobie ziemniaczki robiliśmy, kurde, no, dzieciaki byliśmy. No to jak ich wezwałeś, to do widzenia. To nie była lampa, to był słup. Masz, mordeczko, u mnie w mieście takie kamienne słupy od latarni. Latarnia to jest taki słup kamienny. I podczas czegoś kiedyś się przewróciła. I to se leżało. I tam jest na dole taka blacha. Tam jest taki... kurwa, jakby ci to pokazać... tam jest gdzieś takiej wielkości otwór w tym, bo to jest na taką blaszkę, bo oni tam wymieniają korki w tej czy coś. To było przewrócone i my se tutaj nawkladaliśmy jakiegoś sianka, wzięliśmy se ziemniaki, wsadziliśmy se to, podpaliliśmy se, piekliśmy ziemniaki, kurwa. Po prostu se ziemniaki w tym piekliśmy, kurwa. Ktoś zadzwonił, człowieku, na nas i przypał, kurwa, no.

Naprawdę, ja nie wiem, ile ja wtedy miałem, ale to byłem bardzo młody i mnie, kurwa, normalnie w kajdankach prowadzili, a moja sąsiadka, taka świętej pamięci, coś niżej zrobiła tak: Matko Bożko, Kamil, co ty zrobiłeś? Ona tak, ja wchodzę do klatki, ona na ławce siedzi: Matko Bożko, Kamil, co ty zrobiłeś?

Naprawdę, no to było śm... Ja to pamiętam doskonale, bo ja tak dostałem wpierdziel od ojca wtedy, że wam się to, kurwa, nawet nie wyobraża.

Tak, i wpierdziel dostałem, tego w życiu nie zapomnę, naprawdę, kurwa, no nie? A z drugiej strony jaką łajzą ktoś musiał być, żeby na dzieciaki zadzwonić, kurwa, na policję. Dlatego, kurwa, ja nie lubię tak bardzo tych społeczniaków wszystkich pierdolonych, kurwa, człowieku, bo mnie od dzieciaka kurwy gnębili. Człowieku, dzieciak, kurwa, se nie może, kurwa, tego... kurwa, ziemniaków zrobić, kurwa, bo na policję dzwonią, człowieku.

Nie, ale naprawdę, kurwa, no. Stary, zadzwoniłbyś na dzieciaki, że sobie jedzenie robią? No kurwa, no jakim to trzeba być petem, kurwa, człowieku, żeby coś takiego zrobić, ty? Tym bardziej, że ten słup był kamienny, tam nie było możliwości, że coś się podpali, kurwa, ani nic.

Gdzie będzie Fortnite? Może później. Ja chciałem w tego Minecrafta pograć. Ale ten słup był wolno leżący. On był już dawno odłączony, rozmontowany. Tam nie było żadnego prądu, nic. To był sam stelaż słupa. To był kawałek w zasadzie tego słupa. Mordeczki, to był w zasadzie kawałek tego słupa. Tam nie było możliwości, że nam się coś stanie. No chyba, że się poparzymy ogniem. To tak jakby do pieca, ale ja rozumiem, no może nie wiem, dzieciaki małe zobaczył, kurwa, bawiące się ogniem, może to nie wiem, dupa zaszczypała czy coś. Nie wiem, no ja nie wiem, co miał ten, ja nie wiem w ogóle nawet do dzisiaj, kto to był, stary.

A najlepsze jest, pamiętacie, jak wam opowiadałem, że w przedszkolu się bawiłem z takim ziomeczkiem, co nogami odepchnąłem i poleciał? Właśnie z samym ziomeczkiem w tym słupie, kurwa, żeśmy ziemniaczki se piekli. On ma Jurek na imię. Proszę bardzo, no kurwa, nie wiem, no szkoda, szkoda, że was dupa boli, że miałem fajne dzieciństwo, że nie siedziałem tak jak wy, łajzy pierdolone przed komputerem i nie wyzywałem ludzi, tylko robiłem coś aktywnie na dworze z kolegami. Kurwa, ja wiem, że was dupa szczypie. Ja wiem, że was, kurwa, dupa szczypie, jak ja się przypierdalam wszystkich.

Ładowanie strony