O tym, jak grał w ClanBase i jeździł na lany

Bo ja, ja odpierdalałem od dzieciaka. O, stary, ja wam mówiłem, mnie w wieku 7 lat policja do domu w kajdankach prowadziła. Ja wam mówiłem. Wy nie widzicie, ja miałem kiedyś kolczyk w języku, pa. Nie wiem, u nas się działo. Jak w ekipie ktoś coś źle powiedział, łata w mordę, drugi raz już nie powiedział tego, bo się zastanowił, kurwa. Wiesz, za moich czasów, jak siedzieliśmy sobie przykładowo w kilka osób i nasz koleżka coś odpierdalał, to dostawał kontrolniaka w łeb i był normalny, no nie? A teraz widzisz, że twój koleżka coś odpierdala, to jeszcze odpierdalasz z nim i robisz z siebie większego idiotę niż on jest, no nie? No bo taka moda. No to trzeba debilić, z siebie frajerów robić, no nie?

Bo jak ja grałem ClanBase i my żeśmy to drugie miejsce na tym polskim ClanBase mieli, to mogłeś to takie coś zrobić na patencie nawet, wiesz, mordo, bo wytłumaczę, o co chodzi. Jak miałeś ClanBase przykładowo, na pierwszym miejscu, nie pamiętam, kto wtedy był, Steelhand chyba, Steelhand albo Vocal? Mniej istotne. Jakiś tam topowy klan był, jakiś dobry bardzo, no nie? I my na przykład mogliśmy z dziesiątej pozycji wskoczyć na drugą czy nawet na pierwszą, by się udało, po prostu grając z innymi, bo ClanBase działał na zasadzie MMR-a. Tak jak masz, nie wiem, do czego wam to przyrównać, no masz jakiś tam MMR. Przykładowo bazowo zaczynałeś z 1000 czy 1200 MMR-a, nie pamiętam już dokładnie, chyba z 1000, i wygrywając z gośćmi dostawałeś tam plus 15, plus 20, plus 7, zależy, jak dobra była osoba, z którą wygrywałeś, prawda?

Przykładowo, jakby jakaś topowa drużyna polska, załóżmy, że powiedzmy Fragi Egzekutorów, byłaby na przykładowo trzeciej pozycji, a my byśmy byli na siódmej, to my na siódmej pozycji, grając z ludźmi, dostając po 2, po 1, po 3, po 15, nawet mało punktów, w końcu byśmy ich przegonili, tylko dlatego, żebyśmy to sprytnie zrobili, no nie? Więc to, że my byliśmy drudzy w Polsce na ClanBase'ie, to tak naprawdę się nie liczy w ogóle. Ale ja o tym mówię, bo dla mnie to było coś, co miałem. I tyle. Nawet jeżeli to jest nic, tak? No i tak się z tego będę cieszył, bo udało mi się mieć, tak?

U mnie ziomeczek znajomy mieli w 2 na 2 pierwsze miejsce, kurwa, na ESL-u to chyba, kurwa, przez 5 lat czy przez 7. Pamiętacie, jak wam mówiłem, jak ten turniej Fnatic grałem? Że myszkę jebnąłem o ścianę i rozjebałem? To właśnie ten Jungle Bobo przyniósł mi swoje IE 3.0. Właśnie ten ziomeczek. To właśnie był ten chłop, co mi tę myszkę przyniósł. To nie były kiepskie myszki, to były najlepsze myszki na tamten okres czasu, miały bardzo dobry sensor, nie gubił ci sygnału. Jak ja miałem MX-a mojego, nie pamiętam, to był chyba 510 albo 310 MX, nie pamiętam, stary. MX to jak ja ruszałem, ja miałem bardzo niską czułość, ja tak ruszam myszką, żeby się obracać. To jak ja na MX-ie tak brałem, to mi myszka w kosmos wyjebała, a jak brałem IE, to nie gubiła sygnału. Więc nie mówcie, że nie miało znaczenia, miało bardzo dużo znaczenia to.

Akurat na lany jeździłem, jak do szkoły chodziłem, do gimnazjum, ziomeczku, wiesz? Akurat. Akurat jak jeździłem na lany, to miałem, nie wiem, 13, 14, 15 jakoś tak. 17. Jeszcze 18 chyba miałem nawet. 19? Nie, 19 już nie. Tak do 18 roku życia, powiedzmy, jeździłem na jakieś lany.

Ładowanie strony