O tym, jak kobiety sprawdzały mu każdy SMS

Ja wiem, bo ja miałem też podobnie, że kobita moja wracając ze szkoły, to pierwsze, co, to mi komputer z przycisku wyłączała, jak wchodziła do mnie. A inna w przeszłości to pierwsze, co robiła, zanim mi buzi dała, to sprawdzała wszystkie wiadomości na Gadu-Gadu, na Facebooku, na Skype'ie, na Steamie, na telefonie, SMS-y moje, czy nie pokasowałem.

Jeszcze inną dziewczynę miałem kiedyś fajną, słuchaj, to mi nawet co do jednego SMS-a z pakietu w Orange liczyła. No żebyś w chuja nie leciał. Zaraz podziękuję za dowiedźkę.

A jeszcze, żeby było ciekawiej, ta sama kobieta, z którą byłem, co mi te SMS-y liczyła co do jednego, wiesz, przychodziła, wpisywała pakiet i czekała, że SMS przyszedł, i liczyła, czy się zgadzają SMS-y z tymi wysłanymi, zapisanymi w telefonie, do ilości SMS-ów, które mam. Z ręką na sercu, naprawdę taką miałem kobitkę. Tak mnie, kurwa, sprawdzała.

I najlepsze to było tak, że czasami było tak, że wysyłałeś SMS-y i je liczyło po dwa albo po trzy jako wiadomość, w jednej wiadomości, ale liczyło za więcej SMS-ów, bo na przykład ja byłem przyzwyczajony, że dwieście ileś znaków to był SMS i starałem się tak, żeby nie było przypału, tak? Ale jak czasem użyłeś polskiego znaku na starym telefonie, to ci automatycznie wyjebało jednego albo dwa SMS-y więcej. I ona później, kurwa, człowieku, awantury mi robiła i doszukiwała się tych SMS-ów. Rozumiecie?

Ja takie związki przechodziłem, dlatego wy się nie dziwcie, że ja nie szukam kobiety pierwszej lepszej, bo ja to pierdolę. Mam się później w takiej zakochać, a ona ma, kurwa, takie akcje mi robić? To ja to pierdolę, gościu. I to nie był jeden przykład, nie. Naprawdę, no, były przesadnie zazdrosne.

Ja wiem, że ja jestem miły, tylko że, wiesz, no dla mnie to jest... Jak ja się z kimś koleguję, to jestem miły dla koleżanki, to nie znaczy, że ja zaraz będę z nią gdzieś tam szedł się, kurwa, ruchać.

Ładowanie strony