O tym, jak pojechał po ex tekstem o pustakach

Ja naprawdę skończyłem bardzo dobre liceum, w szkole u mnie bardzo dobrą, kurwa, szkołę, ten, wyższą, studia, kurwa, i kutasy latające, kondomy pierdolone, ruchające. Ja naprawdę, uwierzcie mi, moja edukacja była bardzo dobra.

Ja nie powiedziałem, że ja byłem fair w stosunku do ludzi pod względem takim, że czasem zajebałem komuś w mordę za darmo, bo byłem debilem. Za dzieciaka byłem debilem, zajebałem nieraz komuś w mordę za darmo i się przyznam do tego, bo jestem facet z cojones, tak, i się umiem przyznać do błędu. Ale jeżeli ktoś był dla mnie w porządku, naprawdę uwierzcie mi, nigdy nie okazałem się chujem w stosunku do ludzi, którzy byli dla mnie w porządku.

Jakiegoś gówna na GG nawyzywałeś? Tak, ale to nie było tak, że to była zagówniaka, tylko po prostu to była moja ex, która bardzo niemiła była dla mnie, no nie? No to jej napisałem, tak? Zapytałem ją tylko, ile waży. No napisała, że 100. To jej napisałem, że nie wiedziałem, że pustaki mogą być aż tak ciężkie, ale no w sumie nie jestem budowniczym, żeby takie rzeczy wiedzieć.

Dobra, jest to zwarty i gotowy, Kamil, możemy atakować. To ona mi powiedziała, że jak ktoś jest psychicznie chory, to się powinien leczyć. No to ja odpisałem, że jej to już nie pomoże. Kulturalnie ją załatwiłem, no. Byłem kulturalny, no. Ona chciała mnie wyzywać, a ja ją ładnie tutaj, wiecie, na relaksie ogarnąłem.

Kiedyś miałem taką sytuację w życiu. Kiedyś kłóciłem się z byłą. Kiedyś z moją byłą, ex-dziewczyną, kłóciłem się na GG. I czymś mnie wkurzyła, nie pamiętam z czym. Zapytałem ją, ile waży, no nie? Ona mówi: 100 kilo. To jej napisałem, kurwa, że nie wiedziałem, że pustaki są aż tak ciężkie, ale nie jestem, kurwa, budowniczym, tak? Ona do mnie: jak ktoś jest psychicznie chory, to się powinien leczyć. Tutaj napisałem: ale tobie już nie pomoże. I smutna minka, i out po prostu, kurwa.

Po prostu nie pamiętam, chyba mi kolegę jakoś nawyzywała i mnie tak wkurwiła, że musiałem z nią pojechać. Seryjnie, to jest życie wzięte, to było nawet na takim forum jednym kiedyś gdzieś, kurwa.

No ej, no ale wtedy jakiegoś dobrego mojego kolegę obraziła, naprawdę się tak wkurwiłem, że mówię: chuj, mówię, ty. Bo się rozstaliśmy przez jakąś tam akcję i ona potem się zaczęła do niego, oprócz że to niby jego wina, jakieś tam tego. Mówię, kurwa, zaczęła go wyzywać, człowieku, na Discord, na tym, na Gadu-Gadu. Mówię, kurwa mać, ty. Mówię: pytam ją, ile ważysz, ty? Ona mnie chciała przypajacować, mówi: 100 kilo. To ja mówię: kurwa, nie wiedziałem, że pustaki są aż tak ciężkie, ale nie jestem budowniczym. A ona do mnie: jak ktoś jest psychicznie chory, to się powinien leczyć. To ja jej napisałem: ale tobie to już przecież nie pomoże. I taką smutną, fajną minkę wyjebałem.

Ładowanie strony