O tym, jak po dopalaczach siłował się z pająkiem

Jakiś był ten opalacz i to koleżka, kurwa, ten, legalny był. Ale w... bo... w kościół.

Ja się w lesie z pająkiem siłowałem przez 30 minut, rozumiecie, kurwa? Podszedłem do krzaka, do pająka, dotykałem palcem i mówię tylko, że, kurwa, on mnie ciągnie! No coś tam, koleżka coś tam. Pamiętam z tego, bo to było wtedy legalne, no nie? I tam było jakieś... Black Widow to się chyba nazywało tam w tych dopalaczach, nie pamiętam. Wyszliśmy, to ci mówię, że z pająkiem się siłowałem. Nie wiedziałem, co się dzieje, człowieku. Dajcie spokój.

Dopalacze, no, z dopalaczy kiedyś, jak jeszcze były legalne, no nie? I to nie tyle, że testowałem, co można powiedzieć, koleżka mnie okłamał. Znaczy, okłamał. Nie powiedział mi do końca prawdy, co to jest.

Nie, UFO nie, ale naprawdę, miałem taką schizę, jakbym się z pająkiem siłował. Czułem normalnie, pamiętam to doskonale, tak jak dziś. Tak jakby normalnie... Ja miałem wrażenie, że on mnie naprawdę ciągnie i że ja nie mogę się uwolnić.

Ja nie polecam. Nie róbcie żadnych głupot, dzieciaki. Naprawdę, nie róbcie. Ja wam nie mówię tych rzeczy po złości, tylko żebyście zrozumieli.

Ładowanie strony