O tym, jak ex puściła klasie jego filmik z Elvisem
Nie, nie dam rady. Wiesz co, kiedyś zagrałem ex, nagrałem jej, a w szkole koleżankom puszczała. Jak przyszedłem po nią, to pół jej klasy się, kurwa, na mnie gapiła i nie wiedziałem: o kurwa, wiesz? Później się dowiedziałem. A, nie będziesz chyba zły, ale pokazałam koleżankom filmik.
Jaki, kurwa, filmik? I mi pokazuje, jak sobie poszedłem dla jaj, byliśmy sami u mnie na chacie, dla jaj, poszedłem sobie do kurwa łazienki, wodą sobie wziąłem, włosy sobie zrobiłem tak, miałem takie dłuższe jak dla Elvisa, wziąłem sobie gitarkę, rozsunąłem sobie koszulę i poszedłem do niej i mówię: patrz, tu jest ten twój Elvis, wiesz? Zacząłem coś grać, kurwa, no i mi nagrała telefonem, pokazała.
Ja wchodzę, ja taki zadowolony, wchodzę sobie do tej szkoły, do niej taki ten, patrzę, jedna, druga, trzecia, coś... przecież to torbę, nie wiem, o co chodzi, ty. Podchodzę, przecież to torbę sobie tego... I nie wiem. A nie, wiesz, pokazała im film. Ja: ty, a kurwa, jak ja bym coś takiego zrobił, to wiesz, co by zaraz było? Zaraz by mnie w dziurę waliła.