O tym, jak nie był gotowy na ślub mimo dwuipółletniego związku
Przyszedłem. Przyszedłem. Przyszedłem. Nie, naprawdę. Miałem dziewczynę, która strasznie nie lubiła tej piosenki. I miałem serwery wtedy do CS-a, co wam mówiłem. Jak zabijałem gości, to se śpiewałem to i ona się strasznie, strasznie się wkurwiała, aż się czerwona robiła.
Na żadnym masażu nie byłem nigdy. Chyba że takim, co mi kobita moja, jak byłem w związku, robiła, to na takim byłem. Ale nie mogę wam zdradzić szczegółów. Oczywiście! Uprawiałem cyberka, potwierdzam! Miałem pracę społeczną, miałem. Chyba nie mogłem.
2,5 roku najdłużej byłem w związku też. Ale byłem za głupi wtedy. Chciałem wolności. Nie, po prostu... nie umiem się położyć, kurwa, stary. Byłem młody, chciałem jeszcze, kurwa, tu wyjść z kolegą, tam wyjść z kolegą, to zrobić, tam se zrobić, wiesz. Nie wiem, ja zawsze byłem taką... nie wiem, jak ci powiedzieć, osobą, która lubiła, kurwa, coś. Po prostu, no, byłem młody i głupi, kurwa. I tyle, kurwa, nie chcę więcej dodać, no. Nie byłem jeszcze gotów wtedy na jakieś poważnie wielkie...
Ona za szybko chciała, kurwa, ślubu. Tak mi się wydaje, bo ja się z nią rozstałem i tam nie wiem, pół roku później czy rok później ślub wzięła. Tam wszystko już było ustawione i chatę byśmy mieli, ale ja nie umiem od tego powiedzieć, po prostu... Ile lat miałem? 26 wtedy. Nie wiem, za wcześnie dla mnie to było. Nie mówię, że była zła dziewczyna, bo nie była zła dziewczyna. Fajna była, ładna i w ogóle. Tylko to bardziej chodzi o to, że ja byłem, kurwa, za głupi jeszcze do takich rzeczy. Nie, to nie była moja pierwsza, mordeczko.