O tym, jak pokochał pitbulla kolegi bardziej niż ludzi
To jak się lubisz z koleżką jak psa, no? Psem cię szczył, nie rozumiem. Nie szczył mnie psem, tylko ten pies na przykład chciał mnie upierdolić zawsze, więc dostał ochraniacz, ale próbował go zdejmować i czasami mu się to udawało. Więc został zamknięty w pokoju oddzielonego drzwiami z szybą i z tej szyby się cały czas na mnie patrzył w takiej różowej obroży. Nie wiem, kurwa, jak mam do tego podejść, to jest dziwna sytuacja.
No to się nie wiem, czemu o to pytasz, co z tym pitbullem. Ty, bo on... Ty nie wiem, u mnie koleżka miał takiego dwumetrowego fajnego, jedno oko miał, kurwa, niebieskie, drugie czarne. To nie był mój pies, ale się mnie słuchał. I tu chodzi o to, że jak spuszczasz go ze smyczy, żebyś coś pierdolnął, to już, kurwa, nie ma się zmiłuj, rozumiesz? I dlatego chciałem nawiązać do takiej walki, że po prostu jak jest walka, to biegniemy, walczymy i to mania. Ale wiesz co, nie ucieknie, Wiktor nie ucieknie.
Wiesz co, odpuściłbym ci, kurwa jebana, ale ten pies umarł na boreliozę i ci, kurwa, za to wypierdolę stąd. Bo ten pies umarł na boreliozę, próbowaliśmy go uratować, ale już było za późno. Wpuścili mu zastrzyk, kurwanego weterynarza miał taką kulę, mu się to rozłożyło, ale już było za późno, żeby go uratować, więc z szacunku wypierdalaj stąd, kurwa śmietniku jebany.
Bo ja, naprawdę to... kurwa... Bez kitu, to było, kurwa, traktowane, jakby to był mój pies normalnie. Stary, ja mogłem bez smyczy z nim wyjść i komu palcem pokazywać, we wszystko pierdolą, co chciał. Przy nodze mógł pies obok przejść, on nie ruszył w niego. A to był pies ziomeczka mojego. Tak był dobrze wyuczony, bardzo dobrze wytresowany. Więc nie pierdol tu mi, kurwa, złych rzeczy na tego psa, bo ci, kurwa, nie podaruję tego. Co jak co, kurwa, za tego psa ci nie podaruję. Bo nieraz jest, kurwa, udowodnione, że pies ma do ciebie więcej, kurwa, respektu niż człowiek.