O tym, jak kolega nagrał piosenkę dla dziewczyny, która chyba nic nie skumała
Zastanawiam się. Ta klientka chyba do dzisiaj nie wie, że ona mu się spodobała, no nie? To jest najlepsze. Seryjnie, ona do dzisiaj prawdopodobnie nie wie, że mu się wtedy spodobała.
Co to za piosenka? To masz Krzemolok albo Krzemień spod Płocka. Bo to jest autentyczna sytuacja. Z ziomeczkiem szliśmy i kobietę zobaczył taką, która mu się spodobała, i se później nagrał u niej piosenkę, no nie? I jest wielce prawdopodobne, że ona do dzisiaj nie wie, że mu się wtedy spodobała, no nie?
Super, taki naprawdę bardzo w porządku ziomuś mój. Taki naprawdę spoko ziomuś. Powiem ci tak: chłop z najlepszej szkoły u nas w mieście. Niesamowity wariat.