O tym, jak sprawdzali, czy wódka przez wacik w dupie daje bombę
Waliłeś kiedyś alko w dupę przez waciki, żeby się szybciej napierdolić? Nie, ale byliśmy kiedyś nad jeziorem. Ja, mój koleżka, jego siostra, jej chłopak, druga jego siostra, drugi jej chłopak. I on, i ja.
Gdzieś wypierdolili zakład nad Jeziorem Białym, tak zwanym pod Płockiem, czy jeśli ktoś wypierdoli sobie wódkę na wacik i podetrze dupę, czy będzie miał bombę, czy nie, czy diofazę, czy nie. I powiem wam szczerze: chłopak mojej koleżanki, w tym momencie mąż, bo oni już są razem z 7 lat, sprawdził to. Myśmy po 5 dych od osoby, czyli tam było 6-7 osób, po 5 dych żeśmy dali, bo nie wiedzieliśmy, bo byliśmy głąbami, kurwa, i nie wiedzieliśmy. No to se tam, nie wiem, 350-400 chłop zarobił za to, że wziął se wacik, powiedział nam: ty, no, nie mam bomby. I chłopcy za to 350-400 złotych skasował.