O tym, jak miał dość dresów, modemów i kafejek

Człowieku, ty, kurwa, ile razy ja byłem w takiej sytuacji, z koleżką po prostu randomowym, siedzimy, kurwa, gdzieś tam, wiesz, na mieście, w jakimś, kurwa, piwko czy popiliśmy, a idzie dwóch chłopaków, kurwa, jakichś, wiesz, ten. Widać od razu, łyse łby, kurwa, człowieku, 50 kilo ważą, kurwa, wiesz, o co chodzi, kurwa. Od razu wiesz, dresiki, kurwa, wiesz, jak to jest, no nie. I przez telefon na pół miasta: ty, no dawaj, ogarnij mi to i to, ja my zaraz do ciebie tu będziemy na osiedlu, kurwa. Jeszcze zadzwonię do tego i do tego, czy ile chcę, czy dychę, czy dwie dychy... No mówię: ja pierdolę, pół miasta się na nich patrzy. Mówię: ja pierdolę, debile.

Dlatego ja to odbijałem, gdzie mogłem, człowieku, od takich ludzi, kurwa, bo tacy z reguły przypał ściągają. I chuj ci, kurwa, że taki chłop przyjdzie do ciebie trzy razy, cztery, nie wiem, dwadzieścia razy, da ci pięć dyszek, zarobi syfla i nie wiem, kurwa, co ci to da, jak ci przypał na głowę ściągnie i cię zawiną. Na chuj ci to?

Jak miałem 13 czy 14 lat... co ty gadasz? Jeszcze miałeś taki modem, co dziś tak... jak włączałeś się, kurde, łączył. I się na Kurniku, kurwa, grało w karty, człowieku. Beskid umaślany, no.

U nas była sieć na osiedlu i, kurwa, były 3 albo 4 bloki połączone kablem. To były czasy, kurde. Jejku. I taki program LanChat, LanChat się nazywał, no przypomniało mi się, kurwa. Pamiętam, jak się do kafejek chodziło i się grało, kurwa, z kimś w CS-a, kurwa. I jak mu zajebałeś flesza, to... Ale stary, jak zajebałeś mu flesza, to, kurwa, pół kafejki było białe, kurwa, człowieku, ty. To było widać od razu z monitora, że flesza dostał chłop. Wiesz, ciemno w kafejce, jak zabrałeś flesza, to były ściany białe. No tak. Kurwa, takie beki były, wiesz. Dobra, weźmy A-rush, nie? Spierdal.

Ładowanie strony